Dlaczego Essaouira jest idealnym kontrastem dla Marrakeszu
Spokój oceanu kontra intensywność Marrakeszu
Po kilku dniach w Marrakeszu wiele osób ma wrażenie, że ich głowa pracuje na najwyższych obrotach: klaksony, nawoływania sprzedawców, skutery w medynie, kurz i zapachy wymieszane w jeden wielki bodziec. Essaouira to zupełnie inna energia. Tu dominuje szum fal, skrzeczenie mew i charakterystyczny wiatr znad Atlantyku, który dosłownie „przewiewa” umysł.
Miasto jest mniejsze, bardziej kompaktowe i spokojniejsze. Ruch jest, ale bez tego agresywnego pędu, który czuć w Marrakeszu. Ulice medyny są węższe i w dużej części wolne od skuterów, więc można iść swoim tempem, nie uciekając ciągle na bok. To ogromna ulga dla osób, które w Marrakeszu czują się przytłoczone chaosem i hałasem.
Już sama obecność oceanu działa kojąco. Powietrze jest wilgotne, słone i chłodniejsze, a widok niekończącej się linii horyzontu porządkuje w głowie to, co przez kilka dni w Marrakeszu się zagęściło. W weekend w Essaouirze najważniejsze jest tempo: wolniejsze, bardziej leniwe, nastawione na smakowanie, a nie odhaczanie punktów z listy.
Miasto surferów, artystów i kotów na murach
Essaouira przyciąga trzy grupy, które doskonale oddają charakter tego miejsca: surferów, artystów i koty. Surferzy i kitesurferzy kochają silne wiatry i długą, szeroką plażę. Artyści znajdują tu idealne światło, spokojne tempo i inspirujące połączenie marokańskich, berberyjskich, portugalskich i francuskich wpływów. Koty natomiast… są wszędzie. Wygrzewają się na białych murach, śpią w zaułkach i nieustraszenie patrolują port.
To specyficzne połączenie daje miastu luzacki klimat, którego nie ma w Marrakeszu. Zamiast agresywnego handlu – małe galerie, spokojne targowanie, rzemieślnicy, którzy chętnie pokazują swoją pracę. Zamiast głośnych knajp – tarasy na dachach z widokiem na ocean, gdzie można siedzieć godzinami przy herbacie miętowej.
Po jednym popołudniu w Essaouirze większość osób zaczyna zwalniać. Sekwencja staje się prosta: śniadanie na dachu, spacer po murach, kawa w małej kawiarni, trochę plaży, zachód słońca, wieczorna kolacja z rybami. Bez presji, że „trzeba zobaczyć wszystko”. I to jest największy plus tego miejsca.
Białe mury, niebieskie drzwi i portugalskie fortyfikacje
To, co w Essaouirze robi wrażenie od pierwszej chwili, to kolory i kształty. Dominują biel ścian i intensywny, głęboki niebieski drzwi, okiennic, łodzi w porcie. Do tego złoto-piaskowe mury portugalskich fortyfikacji, które kontrastują z ciemnym błękitem oceanu. To miasto wygląda jak stworzone dla fotografów – każde skrzyżowanie ulic to gotowy kadr.
Essaouira (dawniej Mogador) ma długą historię jako fort i port. Portugalskie mury, bastiony i wieże obronne wciąż są jednym z głównych znaków rozpoznawczych miasta. Do tego dochodzą wąskie uliczki medyny zaprojektowane w bardziej uporządkowany sposób niż plątanina Marrakeszu, co sprawia, że łatwiej się tu odnaleźć i mniej się błądzi.
Połączenie europejskiej architektury fortyfikacyjnej, marokańskich detali (łuki, kafelki, dziedzińce) i nadmorskiego klimatu tworzy przestrzeń, która jest jednocześnie egzotyczna i zaskakująco „swojska”. Spacer po murach podczas zachodu słońca daje jedno z najładniejszych doświadczeń wizualnych w całym Maroku.
Dla kogo Essaouira ma największy sens
Weekend w Essaouirze to strzał w dziesiątkę dla kilku typów podróżników:
- Osoby pierwszy raz w Maroku – jeśli Marrakesz jest planowany jako baza, Essaouira daje szansę zobaczyć inne oblicze kraju: oceaniczne, spokojniejsze, mniej nerwowe.
- Ci, którzy czują się przebodźcowani – po 2–3 dniach w Marrakeszu wiele osób marzy o ciszy i przestrzeni. Essaouira działa jak naturalny „reset”.
- Podróżnicy objazdowi – świetny punkt na trasie pomiędzy Marrakeszem a Agadirem lub przed/po pustyni. Daje oddech między intensywnymi etapami wyprawy.
- Praca zdalna na kilka dni – przyzwoite Wi-Fi, spokojne kawiarnie, tarasy na dachach. Trzeba tylko wziąć pod uwagę hałas wiatru w mikrofonie przy rozmowach online.
- Parom i solowym podróżnikom – miasto jest bezpieczne, łatwe w ogarnięciu i ma romantyczny, ale nienachalny klimat.
Jeśli celem jest złapanie oddechu, poczucie oceanu i zobaczenie Maroka bez ciągłego „atakowania” turysty, Essaouira spełni to oczekiwanie lepiej niż jakiekolwiek inne miejsce na wybrzeżu w zasięgu Marrakeszu.
Co dają 2–3 dni nad oceanem
Weekend nad Atlantykiem w Essaouirze to bardzo konkretny zysk. Po pierwsze: zmysły odpoczywają. Dźwiękowy chaos Marrakeszu zamienia się w powtarzalny, jednostajny szum fal i wiatru. Po drugie: zmienia się sposób poruszania. Zamiast nerwowego lawirowania w tłumie – spacery po plaży, murach i spokojnych zaułkach medyny.
Po trzecie: kontakt z ludźmi wygląda inaczej. Handel jest obecny, ale mniej natarczywy. Łatwiej o swobodną rozmowę z rzemieślnikiem, właścicielem kawiarni czy instruktorem surfingu. Po krótkiej wymianie zdań można spokojnie odejść, bez ciągłego szarpania za rękaw.
Po powrocie do Marrakeszu (lub dalszej trasy) większość osób ma poczucie, że „wraca z wakacji w wakacjach”. Weekend w Essaouirze ustawia inną perspektywę na całe Maroko i często zostaje w pamięci równie mocno, jak pierwsze wejście na plac Jemaa el-Fna.
Jeśli marzy się wyprawa do Maroka, która nie skończy się zmęczeniem materiału po pięciu dniach, Essaouira jako oddech od Marrakeszu to jeden z najlepszych wyborów, jakie można wpisać w plan.

Jak zaplanować weekend: ile czasu, kiedy jechać, jaki rytm dnia
Ile czasu przeznaczyć na Essaouirę
Na prawdziwe poczucie miasta wystarczą dwa pełne dni, ale trzy dni dają idealną równowagę między zwiedzaniem a luźnym „błądzeniem”.
Wariant 2-dniowy (klasyczny weekend):
- Dzień 1: przyjazd przed południem, zakwaterowanie, pierwszy spacer do portu, mury obronne, główne ulice medyny, zachód słońca na murach lub plaży.
- Dzień 2: spokojny poranek w medynie, warsztaty rzemieślników, czas na plażę lub lekcję surfingu, ostatnia kolacja z owocami morza, powrót wieczorem lub następnego ranka.
Wariant 3-dniowy (z większym luzem):
- Dzień 1: medyna „na spokojnie” – bez ciśnienia na zobaczenie wszystkiego, tylko orientacja, kawiarnie, port.
- Dzień 2: pełny dzień „oceaniczny” – plaża, sporty wodne, dłuższy spacer wzdłuż wybrzeża, zachód słońca na piasku.
- Dzień 3: miejsce na rezerwę pogodową (wiatr, mgła), ewentualną wycieczkę poza miasto (np. do plantacji arganii) lub po prostu praca zdalna/lenistwo na dachu riadu.
Dla większości podróżników 2–3 dni w Essaouirze są idealnym kompromisem: czujesz klimat, ale nie męczysz się nadmiarem wolnego czasu. Jeśli planujesz bardzo intensywną objazdówkę, nie ścinaj pobytu poniżej jednego pełnego dnia – wpadanie „na chwilę” kompletnie nie oddaje uroku miasta.
Kiedy jechać: pogoda, wiatr, zachody słońca
Essaouira jest znana z wiatru – to błogosławieństwo latem i wyzwanie w chłodniejszych miesiącach. Temperatury są łagodniejsze niż w Marrakeszu, ale odczuwalnie niższe przez wysoką wilgotność i wiatr.
Ogólny obraz sezonów:
- Wiosna (marzec–maj) – bardzo dobry czas. Przyjemne temperatury, sporo słońca, wiatr obecny, ale zwykle mniej „agresywny” niż latem.
- Lato (czerwiec–sierpień) – świetna ucieczka od upałów Marrakeszu. W Essaouirze bywa wręcz chłodno wieczorami. Wiatr jest wtedy najsilniejszy – dla surferów raj, dla zmarzluchów wyzwanie.
- Jesień (wrzesień–listopad) – stabilna pogoda, ciepłe dni, chłodniejsze noce, nadal mocny wiatr, ale generalnie bardzo komfortowo.
- Zima (grudzień–luty) – bywa chłodno i wilgotno, wieczorami zimno w domach i riadach (nie wszędzie jest efektywne ogrzewanie). Spokojniej turystycznie, więcej lokalnego życia.
Zachody słońca w Essaouirze są jednym z głównych punktów programu. W lecie słońce zachodzi później, co pozwala spędzić długi dzień na plaży. Zimą zachód przypada wcześniej, ale światło bywa miękkie, często pojawiają się widowiskowe chmury nad oceanem.
Dobrym nawykiem jest sprawdzenie godziny zachodu słońca na konkretny dzień i zaplanowanie tak, by minimum jeden wieczór spędzić w całości na obserwowaniu, jak niebo zmienia kolory. To moment, który często zostaje w głowie bardziej niż same zabytki.
Propozycja rytmu dnia w Essaouirze
Żeby weekend w Essaouirze rzeczywiście był oddechem, warto nadać mu rytm inny niż w Marrakeszu. Zamiast intensywnego „od rana do nocy” lepiej postawić na trzy główne bloki: poranek w medynie, popołudnie nad wodą, wieczór z jedzeniem i światłami miasta.
Przykładowy rytm dnia:
- Poranek (8:00–11:00) – śniadanie na dachu lub w kawiarni, spokojny spacer po jeszcze pustej medynie, zakupy bez tłumów, zdjęcia w miękkim świetle.
- Południe (11:00–15:00) – port i okolice, mury obronne, krótka przerwa na herbatę lub lunch, ewentualnie powrót do noclegu na odpoczynek w najintensywniejszym wietrze.
- Popołudnie (15:00–18:00) – plaża, sporty wodne, spacer brzegiem oceanu, wizyta w mniej oczywistych zaułkach medyny.
- Wieczór (18:00–…) – zachód słońca (mury, plaża lub taras), kolacja z rybami lub tajinem, krótki spacer po medynie w klimacie złotych lamp.
Z takim planem wszystko się mieści, ale nie ma poczucia biegu. Essaouira nagradza tych, którzy potrafią się zatrzymać, usiąść w kawiarni i po prostu popatrzeć na wiatr we włosach surferów czy na koty śpiące w bramach.
Essaouira jako „dzień oddechu” w dłuższej podróży
Przy dłuższej wyprawie po Maroku (Marrakesz + góry Atlas + pustynia + wybrzeże) Essaouira świetnie sprawdza się jako dzień lub dwa przerwy od ciągłego przemieszczania się. Można wcisnąć ją:
- po intensywnym pobycie w Marrakeszu – na uspokojenie, zanim ruszy się dalej na południe,
- na drodze z Marrakeszu do Agadiru – jako miły przystanek, który „rozbija” dłuższą trasę,
- po powrocie z pustyni – żeby dojść do siebie po nocnych przejazdach i piasku w każdym zakamarku.
Jeśli cała podróż trwa 10–14 dni, wciśnięcie Esseouiry na 2–3 dni sprawia, że całość jest znacznie mniej męcząca. To ten fragment, gdzie można zwolnić, wyprać ubrania, odpocząć od długich transferów i spokojnie przyjrzeć się marokańskiej codzienności.
W planie wyjazdu warto wpisać Essaouirę jako coś więcej niż „opcjonalny dodatek”. Oddech jest tak samo ważny, jak kolejne atrakcje, a nad oceanem przychodzi on zaskakująco łatwo.
Dojazd z Marrakeszu do Essaouiry: autobusy, taxi, auto
Autobusy CTM i Supratours – najbardziej praktyczny wybór
Najpopularniejszy i najwygodniejszy sposób na dojazd z Marrakeszu do Essaouiry to autobusy dalekobieżne CTM i Supratours. Trasa zajmuje zwykle około 2,5–3 godzin, w zależności od warunków i ruchu, z jedną krótką przerwą po drodze.
CTM i Supratours są porównywalne pod względem komfortu: klimatyzacja, wyznaczone miejsca, relatywnie punktualne odjazdy. Bilety warto kupić z wyprzedzeniem – online (CTM i często Supratours) lub bezpośrednio na dworcu autobusowym w Marrakeszu, przynajmniej dzień lub dwa wcześniej w sezonie.
Plusy autobusów:
Zalety i wady jazdy autobusem
Przy planowaniu trasy dobrze zobaczyć pełen obraz. Autobus ma swoje mocne strony, ale też kilka minusów, o których lepiej wiedzieć wcześniej.
Największe plusy przejazdu autobusem:
- nie martwisz się o drogę, nawigację ani styl jazdy lokalnych kierowców,
- koszt jest przewidywalny – płacisz za bilet i koniec,
- autobusy startują z konkretnych, znanych punktów (dworce CTM/Supratours),
- przerwa w połowie drogi pozwala złapać oddech, kawę i toaletę,
- to dobry moment na „reset”: drzemka, muzyka w słuchawkach, obserwowanie zmieniającego się krajobrazu.
Wyzwania autobusu:
- jesteś ograniczony konkretnymi godzinami odjazdów,
- w sezonie bilety potrafią się wyprzedać na popularne godziny,
- musisz doliczyć czas dojazdu na dworzec w Marrakeszu i z dworca w Essaouirze do riadu,
- jeśli masz dużo bagażu lub sprzęt (np. deska surfingowa), trzeba sprawdzić zasady przewozu.
Dla większości podróżników autobus to złoty środek: nie jest to opcja „pod drzwi”, ale pozwala spokojnie przełączyć się z chaosu Marrakeszu na oceaniczny rytm Essaouiry.
Grand taxi – półprywatny transfer dla małych grup
Grand taxi to duże taksówki (zwykle stare mercedesy lub nowsze vany), kursujące między miastami. To rozwiązanie pomiędzy autobusem a prywatnym transferem – mniej wygodne niż bus turystyczny, ale bardziej elastyczne niż rozkład jazdy.
Grand taxi można złapać:
- na oficjalnych postojach taksówek między-miastowych w Marrakeszu,
- przez hotel/riad – recepcja często ma sprawdzone kontakty,
- przez lokalne biura turystyczne, które „pakują” kilka osób do jednego auta.
Taksówka rusza zwykle dopiero, gdy zbierze komplet pasażerów. Jeśli podróżujesz w grupie 3–4 osób, często opłaca się wziąć całe auto dla siebie – z góry ustalając cenę za całą trasę, nie za osobę. Daje to niezależność: wyjazd o wybranej godzinie, ewentualny krótki postój po drodze, dowóz bliżej drzwi noclegu.
Minusy? Mniejsza przewidywalność stanu technicznego auta i komfortu, brak klimatyzacji w niektórych pojazdach, a przy współdzieleniu – możliwe „upychanie” większej liczby osób. Przed ruszeniem dobrze jasno dopytać o cenę za auto i upewnić się, że nie ma „dodatków” za bagaż.
Jeśli potrzebujesz czegoś elastycznego, nie chcesz wynajmować auta, a autobus cię nie przekonuje, grand taxi bywa najlepszym kompromisem.
Prywatny transfer – maksymalna wygoda „od drzwi do drzwi”
Dla osób ceniących komfort, podróżujących z dziećmi, dużą ilością bagażu lub po prostu chcących „wyłączyć myślenie logistyczne”, dobrym rozwiązaniem jest prywatny transfer.
Prywatny kierowca:
- odbierze cię bezpośrednio z riadu/hotelu w Marrakeszu,
- zawiezie pod sam nocleg w Essaouirze (o ile jest dojazd),
- mówi zazwyczaj podstawowym angielskim lub francuskim,
- zatrzyma się po drodze na kawę, zdjęcia czy krótką wizytę w kooperatywie arganowej.
Cenowo to najdroższa opcja, ale przy 3–4 osobach koszt rozkłada się całkiem rozsądnie. Transfer można zamówić:
- przez riad/hotel (często mają standardowe stawki i zaufanych kierowców),
- przez lokalne agencje lub platformy rezerwacyjne online,
- czasem bezpośrednio u kierowców, jeśli poznasz kogoś z polecenia.
To opcja dla tych, którzy chcą po prostu wsiąść, zachwycić się widokiem arganowych drzew i po chwili wysiąść nad oceanem, bez kombinowania z bagażem i rozkładami jazdy.
Wynajem auta – pełna wolność, kilka haczyków
Wynajęcie samochodu daje największą swobodę: możesz zatrzymać się przy punktach widokowych, zboczyć do małej wioski czy zajrzeć do mniej turystycznej kooperatywy arganowej. Trasa Marrakesz–Essaouira jest stosunkowo prosta, prowadzi głównie jedną drogą, a ruch bywa umiarkowany poza ścisłymi godzinami szczytu.
Przy wynajmie auta trzeba jednak brać pod uwagę kilka rzeczy:
- styl jazdy w Maroku bywa bardziej dynamiczny niż w Europie – trzeba mieć pewność za kierownicą,
- parkowanie w medynie jest niemożliwe – auto zostawia się na płatnych parkingach przy murach,
- benzyna i opłaty parkingowe to dodatkowy wydatek, który dochodzi do samego wynajmu,
- przy krótkim wypadzie typowo „morskim” auto często stoi nieużywane.
To świetna opcja, jeśli Essaouira jest jednym z wielu przystanków na dłuższej trasie po południowym Maroku. Jeśli jedziesz tylko na weekend nad ocean, wynajem auta często nie jest konieczny – wolność ruchu nie zrównoważy wtedy kosztu i drobnych nerwów przy parkowaniu.
Przyjazd wieczorem czy rano – jakie ma to znaczenie
Autobusy i taksówki oferują kursy o różnych porach. Rano dojedziesz do Essaouiry na pierwszy spacer po medynie, ale także późny popołudniowy lub wieczorny przyjazd ma swój urok.
- Przyjazd rano pozwala od razu „wrzucić się” w plażę, port i mury. To dobry wybór, jeśli masz tylko 1–2 noce i chcesz wycisnąć z nich jak najwięcej.
- Przyjazd późnym popołudniem/ wieczorem daje wolniejsze wejście w klimat. Światła medyny, zapach grillowanych ryb, pierwszy spacer bez presji „zwiedzania”. Rano budzisz się już na miejscu, gotowy na ocean.
Jeśli masz wpływ na godzinę wyjazdu z Marrakeszu, wybierz taką, która pozwoli ci złapać choć jeden zachód słońca już w Essaouirze. To najprostszy sposób, żeby od razu poczuć, po co tu przyjechałeś.

Gdzie spać w Essaouirze: riady, hotele, apartamenty
Medyna czy poza murami – kluczowy wybór
Pierwsze pytanie przy rezerwacji noclegu brzmi: wewnątrz murów czy poza nimi? Obie opcje mają sens, zależnie od stylu podróżowania.
Nocleg w medynie:
- jesteś w samym sercu miasta, kilka kroków od kawiarni, restauracji i portu,
- poranki zaczynasz na dachu z widokiem na białe mury i mewy,
- wieczorne spacery są naturalnym przedłużeniem kolacji, bez potrzeby korzystania z taxi,
- wąskie uliczki chronią przed wiatrem, więc w środku medyny bywa cieplej niż na plaży.
Nocleg poza murami (np. w dzielnicy nad oceanem):
- większy spokój nocą, mniej miejskiego hałasu,
- łatwy dostęp do plaży, szkół surfingu i bulwaru nadmorskiego,
- często nowocześniejsza infrastruktura – windy, większe pokoje, lepsza izolacja,
- wygodniejszy dojazd dla osób z autem (parking pod hotelem lub tuż obok).
Dla pierwszej wizyty najczęściej wygrywa medyna – szczególnie jeśli celem jest klimat, a nie tylko „spędzenie nocy”. Jeśli łączysz plażowanie z pracą zdalną lub podróżujesz z małymi dziećmi, baza bliżej plaży może być wygodniejsza logistycznie.
Riady – klasyka marokańskiego noclegu
Riad to tradycyjny marokański dom z wewnętrznym patio. W Essaouirze wiele riadów zostało odnowionych przez lokalnych właścicieli i Europejczyków, którzy zakochali się w mieście. To często najlepszy wybór, jeśli chcesz połączyć wygodę z poczuciem miejsca.
Typowy riad w Essaouirze:
- ma kilka–kilkanaście pokoi, więc atmosfera jest kameralna,
- oferuje śniadanie na dachu lub w patio, często z domowymi wypiekami,
- posiada taras z widokiem na dachy medyny i ocean (albo przynajmniej na białe mury),
- jest urządzony z wyczuciem detalu – drewno, tadelakt, lokalne tekstylia.
Przy wyborze riadu dobrze zwrócić uwagę na:
- lokalizację – czy bliżej bramy medyny (łatwiejszy dojazd), czy głębiej w zaułkach (więcej ciszy, ale dłuższy spacer),
- informacje o wietrze – otwarty, wysoki taras to marzenie przy bezwietrznej pogodzie, ale przy mocnym wietrze może być „przewiewnie”,
- ogrzewanie – zimą przydają się grzejniki lub kominki w salonie wspólnym,
- dostęp do Wi-Fi – jeśli planujesz pracować, zobacz realne opinie gości.
Riad pozwala od razu wejść w marokański rytm: śniadanie w patio, krótkie rozmowy z właścicielem, wskazówki „gdzie dziś iść na rybę”. To zupełnie inny rodzaj doświadczenia niż anonimowy hotel.
Hotele przy plaży – wygoda i widok na fale
Wzdłuż plaży i w nowszych częściach miasta znajdują się klasyczne hotele – od prostych po bardziej eleganckie. To rozwiązanie dla tych, którzy chcą:
- być jak najbliżej piasku i szkół surfingu,
- mieć basen (często osłonięty od wiatru) jako alternatywę dla oceanu,
- dostęp do większych pokoi, windy i przewidywalnych udogodnień,
- wygodne wejście/wyjście z bagażem, bez kręcenia się po wąskich ulicach medyny.
Hotele bywają dobrym wyborem dla rodzin z dziećmi, osób starszych i wszystkich, którzy lepiej czują się w bardziej „europejskim” standardzie przestrzeni. Wieczorem można w kilka–kilkanaście minut dojść do medyny na kolację, a rano od razu wskoczyć w spacer po wydmach.
Apartamenty i mieszkania – luz jak u siebie
Coraz więcej podróżników wybiera w Essaouirze apartamenty – szczególnie przy dłuższych pobytach lub pracy zdalnej. Mieszkanie daje:
- własną kuchnię – śniadania i lekkie kolacje możesz ogarnąć po swojemu,
- więcej miejsca na rozłożenie rzeczy, sprzętu sportowego czy zabawek,
- poczucie „mieszkam tu, choćby na chwilę”, zamiast tylko „nocuję”.
Apartamenty znajdują się zarówno w medynie (często w odrestaurowanych domach), jak i poza murami, bliżej plaży. Przy rezerwacji kluczowe są opinie dotyczące:
- głośności nocą (kawiarnie, mewy, wiatr potrafią tworzyć tło dźwiękowe),
- stabilności internetu,
- ogrzewania/izolacji w chłodniejsze miesiące.
Jeśli planujesz łączenie pracy z leniwym oceanem, dobry apartament w Essaouirze potrafi zamienić weekend w idealny mini-wyjazd „workation”.
Jak wybierać nocleg pod swój styl podróży
Najłatwiej dobrać nocleg, zadając sobie kilka krótkich pytań:
- Co jest ważniejsze: klimat czy wygoda „hotelowa”? – przy klimacie wybierz riad w medynie; przy wygodzie – hotel przy plaży.
- Jak bardzo przeszkadza ci hałas? – jeśli bardzo, szukaj miejsc opisanych jako „spokojne”, najlepiej w bocznych uliczkach lub poza murami.
- Czy będziesz dużo chodzić z bagażem? – przy ciężkim bagażu i krótkim pobycie przyda się lokalizacja blisko jednej z bram medyny lub nocleg poza murami.
- Czy planujesz pracę zdalną? – wtedy priorytetem jest dobry internet i biurko/stół, a niekoniecznie widok z tarasu.
Dobrze dobrany nocleg w Essaouirze sprawia, że nawet krótki weekend smakuje jak dłuższe wakacje – miejsce, do którego chcesz wracać po całym dniu szumu fal i wiatru.

Pierwsze kroki po przyjeździe: orientacja w mieście i logistyka
Dworzec autobusowy i dojazd do medyny
Autobusy CTM i Supratours zatrzymują się w Essaouirze w pobliżu centrum, ale nie bezpośrednio przy murach medyny. Od dworca do głównych bram miasta jest kilkanaście minut spaceru lub krótka przejażdżka taxi.
Po wyjściu z autobusu masz kilka opcji:
- taksówka – małe niebieskie taxi, płatność zazwyczaj ryczałtowa za przejazd do medyny; dobrze ustalić cenę przed wejściem,
Pierwsze zetknięcie z medyną – jak nie dać się zgubić (i trochę się zgubić)
Wejście przez jedną z bram medyny (Bab Marrakech, Bab Sbaa czy Bab Doukkala) to chwila, w której Marrakesz naprawdę zostaje za plecami. Mniej klaksonów, więcej mew i szumu fal w tle. Na start najlepiej przyjąć prostą strategię: pozwól sobie na krótki chaos, ale trzymaj kilka punktów orientacyjnych.
- Plac główny (okolicę zegara) traktuj jak „centrum wszechświata” – od niego łatwo dojdziesz i do portu, i na plażę, i w głąb medyny.
- Port i mury to twój „kompas zachodni” – jeśli słyszysz mewy i czujesz zapach ryb, idziesz w stronę oceanu.
- Główne ulice handlowe są bardziej proste i szerokie niż w Marrakeszu, a większość bocznych zaułków i tak wraca do nich po kilku minutach spaceru.
Mapy offline w telefonie działają tu całkiem nieźle, ale w Essaouirze dobrze jest zdać się również na własny nos. Jeśli masz wrażenie, że się „kręcisz w kółko”, po prostu skręć w stronę światła lub szerszej ulicy – rzadko kiedy trafisz w zupełnie ślepy zaułek. Pozwalając sobie na luźne błądzenie pierwszego dnia, szybciej „wczytasz” plan miasta w głowie.
Ustal jeden punkt „ratunkowy” – na przykład swój riad, bar z tarasem albo konkretną bramę – i wracaj do niego kilka razy pierwszego dnia. Po dwóch–trzech takich rundach będziesz czuć się jak u siebie.
Waluta, bankomaty i drobne wydatki na start
Essaouira jest bardzo przyjazna na start, ale dobrze od razu ogarnąć kwestie pieniędzy. Bankomaty (ATM) znajdziesz zarówno przy murach medyny, jak i przy głównych arteriach poza nimi. Wiele kawiarni przy plaży przyjmuje karty, jednak w medynie wciąż króluje gotówka.
- Na pierwsze godziny miej przygotowane trochę dirhamów na taxi, kawę, sok z pomarańczy i ewentualny napiwek za pomoc z bagażem.
- W małych sklepikach i piekarniach płaci się zwykle wyłącznie gotówką.
- W riadach i lepszych restauracjach karta jest coraz częściej standardem, ale terminal czasem „nie działa” – lepiej mieć alternatywę.
Jeżeli przyjeżdżasz prosto z Marrakeszu i już wymieniłeś pieniądze, nie musisz robić nic więcej pierwszego dnia. Dopiero przy dłuższym pobycie rozejrzyj się za najkorzystniejszym kantorem – łatwo wypatrzysz je przy głównych bramach medyny.
Internet, karty SIM i praca zdalna nad oceanem
Większość riadów, hoteli i kawiarni oferuje Wi-Fi, ale jego jakość bywa zmienna – zwłaszcza w wietrzne lub bardzo wilgotne dni. Jeśli chcesz mieć pewny dostęp do sieci (choćby po to, żeby sprawdzać prognozę fal), najlepszym rozwiązaniem jest lokalna karta SIM.
- Karty kupisz w salonach operatorów lub punktach GSM poza murami medyny; często wystarczy paszport i kilka minut formalności.
- Pakiety z internetem są stosunkowo tanie, idealne na weekend lub tydzień.
- W kawiarni zamów kawę lub herbatę z miętą, zapytaj o hasło do Wi-Fi i traktuj to miejsce jako awaryjne „biuro” z widokiem na fale.
Jeśli planujesz pracę zdalną, zrób test po przyjeździe: zaloguj się do sieci w noclegu, przejdź się do dwóch–trzech kawiarni, zobacz gdzie internet działa najlepiej. Dzięki temu kolejnego dnia nie będziesz szukać w panice miejsca na szybki call.
Zakupy pierwszego dnia: co od razu ułatwi ci pobyt
Zamiast rzucać się od razu w wir zakupów w souku, ogarnij kilka prostych rzeczy, które poprawią ci komfort na cały weekend:
- Woda i drobne przekąski – większą butelkę wody, daktyle, owoce lub lokalne ciasteczka kupisz w małych sklepach i piekarniach tuż przy murach.
- Szalik lub lekka chusta – przyda się na wiatr, zachody słońca i chłodniejsze wieczory na tarasie.
- Krem z filtrem i balsam po opalaniu – oceaniczny wiatr potrafi oszukać, a słońce działa tu mocno nawet przy niższych temperaturach.
Dzięki temu już pierwszego wieczoru możesz skupić się na portowej kolacji, a nie na szukaniu sklepu „na szybko”.
Bezpieczeństwo i komfort spacerowania
Essaouira jest jednym z bardziej spokojnych i bezpiecznych miejsc w Maroku, także po zmroku. Medyna żyje dość długo, ale bez intensywnego nocnego hałasu znanego z dużych miast.
- Wieczorne spacery po głównych ulicach medyny i bulwarze są normalnym elementem życia mieszkańców i turystów.
- Jak wszędzie, pilnuj drobnych rzeczy – portfel, telefon, aparat lepiej trzymać „bliżej siebie” na zatłoczonych ulicach i w porcie.
- Kobiety podróżujące solo czują się tu zwykle swobodniej niż w Marrakeszu; zaczepki są sporadyczne i raczej delikatne.
Zadbaj o wygodne buty – kamienne płyty, piasek i wiatr to połączenie, które potrafi zmęczyć stopy szybciej, niż myślisz. Im wygodniej chodzisz, tym łatwiej pozwolić sobie na dłuższe, niczym nieograniczone spacery.
Co zobaczyć w Essaouirze w 2–3 dni: konkretne miejsca i trasy
Dzień 1: medyna, mury i port – esencja Essaouiry
Pierwszy dzień warto spędzić głównie w obrębie murów – tak, żeby poczuć rytm miasta, zanim ruszysz dalej w stronę plaży czy wydm.
Poranek: spokojny spacer po medynie
Po śniadaniu w riadzie (albo kawie na jednym z tarasów) wejdź w główne uliczki medyny: od portu w stronę bramy Bab Marrakech lub odwrotnie. Skup się na trzech rzeczach: kolorach, dźwiękach i zapachach.
- Rzemieślnicy – warsztaty z drewnem tui, pracownie malarzy, małe galerie z fotografią i biżuterią.
- Uliczne piekarnie – zajrzyj do jednej z nich po świeży chleb, bułeczki lub słodko-słone wypieki z anyżem i sezamem.
- Małe meczety i place – nie wszystkie są otwarte dla turystów, ale ich otoczenie pokazuje codzienne życie mieszkańców.
Nie spiesz się. Zamiast „zaliczać” kolejne punkty, usiądź na kilka minut w kawiarni, popatrz na ludzi, wsłuchaj się w nawoływania handlarzy. Essaouira działa najlepiej w trybie „slow”.
Południe: port rybacki i świeże ryby na talerzu
Port to serce Essaouiry i miejsce, gdzie najbardziej czuć jej związek z oceanem. Niebieskie łódki, mewy, koty krążące między skrzynkami z rybami – ten chaos ma swój porządek.
- Wejdź na most prowadzący do portu i przejdź wzdłuż łódek, obserwując powracających rybaków.
- Zajrzyj na targ rybny – stoły z rybami i owocami morza, które można od razu zanieść do jednego z prostych grill barów obok.
- Wybierz prostą, lokalną knajpkę przy porcie – zamów mix ryb z grilla, sardynki, kalmary. Podadzą chleb, sałatki i cytrynę; to wszystko, czego trzeba.
To nie jest miejsce na fine dining, tylko na świeżość i prostotę. Jeśli nie jesz ryb, port i tak warto odwiedzić dla atmosfery – to tu najlepiej widać, że Essaouira to wciąż prawdziwe, pracujące miasto, a nie tylko pocztówka.
Popołudnie: mury obronne i widok na ocean
Po obiedzie wejdź na mury medyny – najlepiej w okolicach Skala de la Ville i Skala du Port. To jedne z najbardziej fotogenicznych miejsc w Essaouirze: stare działa, masywne mury, fale rozbijające się o skały.
- Spacer wzdłuż murów pozwala spojrzeć na białe domy medyny z góry – od razu łatwiej zrozumieć jej układ.
- Przy Skala de la Ville znajdziesz małe sklepy z instrumentami, drewnem i pamiątkami, ale klimat jest spokojniejszy niż w soukach Marrakeszu.
- Zatrzymaj się na chwilę przy barierkach i po prostu patrz na fale – to najlepszy „reset” po intensywnym mieście.
Jeśli pogoda dopisuje, zabierz ze sobą chustę lub cienką kurtkę. Wiatr na murach potrafi być mocniejszy niż kilka ulic dalej.
Wieczór: zachód słońca i kolacja w medynie
Zachód słońca w Essaouirze to obowiązkowy punkt programu. Możesz:
- wyjść na plażę i oglądać, jak słońce chowa się za horyzontem,
- usiąść na jednym z tarasów z widokiem na ocean lub mury,
- albo znaleźć spokojny fragment murów, gdzie wiatr gra główną rolę.
Po zachodzie wybierz jedną z restauracji w medynie – kuchnia marokańska miesza się tu z francuskimi i portugalskimi inspiracjami. Tagine z rybą, couscous z warzywami, grillowane sardynki, a na deser pomarańcze z cynamonem lub domowe ciasto migdałowe. To idealny moment, by zaplanować luźno kolejny dzień.
Dzień 2: plaża, wiatr i odrobina dalszych okolic
Poranek: szeroka plaża i spacer po piasku
Essaouira słynie z plaży, która ciągnie się szerokim łukiem aż po odległe wydmy. Ocean jest tu „żywy” – fale, wiatr, surferzy. Zamiast od razu rzucać się na ręcznik, zacznij od długiego spaceru.
- Wyjdź z medyny przez bramę przy porcie lub przy placu, przejdź przez bulwar i wejdź na piasek.
- Idź w stronę południową (w stronę wydm) – im dalej, tym mniej ludzi i bardziej surowy krajobraz.
- Jeśli wieje mocno, trzymaj się bliżej linii wody – piasek jest tam bardziej zbity, a wiatr mniej uciążliwy.
To świetny moment, by „przepłukać” głowę. Rytm fal, szeroka przestrzeń i brak presji zwiedzania działają jak reset dla zmysłów.
Sporty wodne: kitesurfing, windsurfing i pierwsze lekcje
Essaouira przyciąga osoby kochające wiatr. Jeśli kiedykolwiek myślałeś o kitesurfingu lub windsurfingu, ciężko o lepsze miejsce na pierwsze próby.
- Szkoły kitesurfingu i windsurfingu znajdują się wzdłuż plaży – oferują zarówno lekcje dla początkujących, jak i wypożyczenie sprzętu.
- Przy mocniejszym wietrze kitesurferzy tworzą na horyzoncie barwną „chmurę” latawców – sam widok dodaje energii.
- Jeśli wolisz coś spokojniejszego, wybierz lekcje surfingu na mniejszych falach lub po prostu dłuższy spacer po mokrym piasku boso.
Nawet jedna, dwugodzinna lekcja potrafi dodać weekendowi zupełnie nowego wymiaru. Nic tak nie „uziemia” w teraźniejszości, jak próba złapania równowagi na desce.
Południe: lunch z widokiem na fale i czas na nicnierobienie
Po poranku na plaży usiądź w jednej z kawiarni lub restauracji przy bulwarze. Proste dania – sałatki, kanapki, ryby, tajine – smakują inaczej, kiedy patrzysz prosto na ocean.
To dobry moment, żeby wyciągnąć książkę, notatnik albo po prostu siedzieć i patrzeć przed siebie. Essaouira uczy, że „nicnierobienie” też można mieć w planie dnia i nie trzeba go usprawiedliwiać.
Popołudnie: wydmy i spokojniejsze zakątki plaży
Jeśli masz jeszcze energię, rusz dalej w stronę południa plaży – w kierunku wydm i bardziej dzikich fragmentów wybrzeża. W zależności od poziomu wody, możesz:
- chodzić po mokrym piasku, omijając niewielkie zatoczki,
- wdrapać się na wydmy i spojrzeć na miasto z oddali,
- po prostu usiąść na piasku i pozwolić wiatrowi „wyczyścić” głowę z nadmiaru myśli.
Pamiętaj tylko o czasie i sile wiatru – droga powrotna z końca plaży zajmuje dłużej, niż się wydaje na pierwszy rzut oka.
Wieczór: muzyka na żywo i klimatyczne bary
Essaouira ma silne tradycje muzyczne – od gnawy po jazz i akustyczne granie. Po zachodzie słońca rozejrzyj się za miejscami z muzyką na żywo w medynie lub w okolicy plaży.
- Małe bary i restauracje często zapraszają lokalnych muzyków; repertuar to mieszanka gnawy, bluesa i world music.
- Niektóre miejsca mają bardzo kameralny klimat – kilka stolików, parę świec, gitara i głos.
- Jeśli trafisz na próbę przed lokalnym festiwalem lub występem, możesz usłyszeć gnawę w bardziej surowej, autentycznej formie.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy Essaouira jest lepsza na weekend niż Marrakesz?
Na krótki, spokojny weekend Essaouira sprawdza się lepiej niż Marrakesz, bo daje realny oddech od hałasu, tłoku i natłoku bodźców. Zamiast klaksonów i skuterów masz szum oceanu, wiatr i wolniejsze tempo dnia.
To dobre miejsce, jeśli chcesz „wakacji w wakacjach”: zjeść świeże ryby w porcie, pospacerować po murach i plaży, usiąść z herbatą na dachu riadu i po prostu zwolnić. Zacznij od Marrakeszu dla intensywnych wrażeń, a potem uciekaj do Essaouiry, żeby nie wracać do domu zmęczonym.
Ile dni warto spędzić w Essaouirze?
Optymalnie zaplanuj 2–3 pełne dni. Dwa dni wystarczą, żeby poczuć klimat, przejść medynę, port, mury i plażę bez biegania. Trzy dni dają już przestrzeń na luz: dłuższe śniadania na dachu, lekcję surfingu, plantację arganii albo po prostu leniwe błądzenie po zaułkach.
Przy intensywnej objazdówce nie ścinaj pobytu poniżej jednego pełnego dnia – szybkie „wpadnę, zobaczę port i jadę dalej” kompletnie zabija to, co w Essaouirze najcenniejsze: spokój i wolniejsze tempo.
Kiedy jechać do Essaouiry – jaka jest pogoda i wiatr?
Essaouira jest wietrzna przez cały rok. Dzięki temu latem jest dużo chłodniej niż w Marrakeszu, ale zimą i wieczorami potrafi być przenikliwie chłodno przez wilgotność i wiatr.
Najprzyjemniejsze miesiące na „miejsko-oceaniczny” weekend to wiosna i jesień – ciepłe dni, rześkie wieczory, stabilna pogoda. Latem to świetna ucieczka od upałów (przygotuj bluzę na wieczór), a zimą nastaw się bardziej na spacery po murach i medynie niż długie plażowanie.
Co robić w Essaouirze przez weekend?
Weekend w Essaouirze układa się sam: port z niebieskimi łodziami, spacer po murach o zachodzie słońca, medyna z małymi galeriami i warsztatami rzemieślników, plaża z surferami i długie posiedzenia na dachach przy miętowej herbacie.
Warto wpleść w plan choć jedną lekcję surfingu lub kitesurfingu, wizytę u rzemieślników (np. wyroby z drewna tui) i spokojną kolację z owocami morza. Zamiast „odhaczać” punkty, nastaw się na rytm: spacer – przerwa na kawę – widok – coś dobrego do jedzenia.
Czy Essaouira jest bezpieczna dla solowych podróżników i par?
Essaouira uchodzi za jedno z bardziej spokojnych i „miękkich” w odbiorze miast w Maroku. Medyna jest kompaktowa, łatwo się w niej odnaleźć, a handel jest mniej natarczywy niż w Marrakeszu, co bardzo pomaga osobom podróżującym solo.
Dla par to świetny kierunek na kameralny, nienachalnie romantyczny wyjazd: zachody słońca na murach, kolacje przy świeżych rybach, spokojne spacery po plaży. Wystarczy trzymać się standardowych zasad ostrożności jak w każdym turystycznym miejscu.
Essaouira czy Agadir – co wybrać na spokojny wyjazd nad ocean?
Essaouira to wybór dla osób, które szukają klimatycznego miasta z historią, medyną, portugalskimi fortyfikacjami i artystyczno-surferskim luzem. Jest mniejsza, bardziej kameralna i łatwiejsza do ogarnięcia pieszo.
Agadir to większy kurort z długą plażą, dużą bazą hotelową i mocniej „wakacyjnym” charakterem. Jeśli chcesz połączyć Marrakesz z krótkim oddechem nad oceanem, Essaouira zazwyczaj daje więcej treści w krótszym czasie – i mniej męczy.
Czy Essaouira nadaje się do pracy zdalnej na kilka dni?
Tak, na krótki „workation” Essaouira sprawdza się bardzo dobrze. Wiele riadów i kawiarni ma przyzwoite Wi‑Fi, jest sporo spokojnych tarasów na dachach i cichych zakamarków w medynie, gdzie da się popracować bez ciągłego rozpraszania.
Jedyna rzecz, na którą trzeba się przygotować, to wiatr – przy rozmowach online mikrofon może łapać szum, szczególnie na zewnątrz. Poza tym po pracy masz od razu pod nosem ocean, spacery po murach i dobre jedzenie, więc regeneracja przychodzi sama.
Kluczowe Wnioski
- Essaouira daje wyraźny kontrast do Marrakeszu: zamiast hałasu, chaosu i tłoku – szum oceanu, wiatr znad Atlantyku, mniejsze miasto i spokojniejsze tempo dnia.
- To luźne, „surfersko–artystyczne” miasto, gdzie zamiast agresywnego handlu są małe galerie, rzemieślnicy chętnie pokazujący swoją pracę i dachowe tarasy idealne na długie siedzenie przy herbacie.
- Charakterystyczne białe mury, niebieskie drzwi i portugalskie fortyfikacje tworzą jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Maroku, a spacer po murach o zachodzie słońca to mocny wizualny punkt wyjazdu.
- Essaouira szczególnie służy osobom przebodźcowanym Marrakeszem, podróżnikom objazdowym, parom, solowym podróżnikom oraz tym, którzy chcą pracować zdalnie w spokojniejszym otoczeniu.
- 2–3 dni nad oceanem to „reset zmysłów”: dźwiękowy chaos zamienia się w jednostajny szum fal, tempo chodzenia zwalnia, a kontakt z lokalnymi ludźmi staje się swobodniejszy i mniej obciążony nachalną sprzedażą.
- Po powrocie do Marrakeszu Essaouira zostaje w głowie jako „wakacje w trakcie wakacji” i pomaga spojrzeć na resztę podróży z większym luzem i dystansem.
- Dwa pełne dni wystarczą, by poczuć klimat miasta, ale trzy dni pozwalają dołożyć spokojne błądzenie po medynie, dłuższe plażowanie czy pierwszą lekcję surfingu – bez wrażenia gonitwy.






